Czytanie na dziś: Jezus powiedział do swoich apostołów: czytaj dalej
Ucząc dzieci i młodzież Medytacji Chrześcijańskiej Konferencje

chlopiecDzieci na lekcjach religii często mówią, że nie tylko chcą się uczyć o Jezusie, ale że chcą Go poczuć w swoich sercach. Może pytają się i ciebie o Boga, Jezusa, modlitwę? Patrzą, jak się modlisz, codziennie medytujesz i próbują cię naśladować? Jeżeli jesteś rodzicem lub wychowawcą, chcącym pokazać swemu dziecku drogę głębokiej duchowości, to możesz to zrobić zabierając je ze sobą w medytacyjną podróż.

Ucząc dzieci medytować

 

Jednym z najtrudniejszych zadań, przed jakim stoją dzisiaj rodzice to znalezienie rozwiązania na pytanie, jak najlepiej przekazać dzieciom i wnukom wiarę. Dorośli, którzy przeszli w swym życiu przez niejedno, doświadczając życiodajnej mocy łaski, skarżą się na brak zainteresowania praktyką wiary u swych latorośli. Obrzędy ślubne, chrzest i uczestnictwo w sakramentach świętych - wrotach do głębi Tajemnicy – nazbyt często przypominają pola zmagań przekonań pokoleniowych, zamieniają się w kulturowy rytuał obdarty z obecności Ducha lub praktykowane są dla „świętego spokoju” rodzinnego.

 

A przecież wszyscy urodziliśmy się kontemplatykami. Od samego początku życia jest w nas naturalny potencjał doświadczenia obecności Boga i skłonność do modlitwy. Stopniowo, w miarę upływu lat, dzieci i dorośli, zatracają wrażenie naoczności tej Tajemnicy, którą nazywamy Bogiem. Każde dziecko posiada w sobie wrodzoną zdolność przebywania w chwili obecnej, przez co otwarte jest ono na doznania cudowności i gotowe na duchowy wymiar. Większość współczesnych psychologów zgadza się dzisiaj ze stwierdzeniem, że dzieci wykazują silne poczucie duchowości i powszechne są u większości dzieci doświadczenia przeżyć religijnych czy duchowych. Unaocznia to następująca relacja wspomnienia z dzieciństwa: Pamiętam jak miałam pięć lat mama brała mnie na kolana i z głębokim przekonaniem tłumaczyła, że wiara w Boga to tylko przyjemna idea na poradzenie sobie z trudnościami, chociaż w gruncie rzeczy to tylko wyssana z palca bajka. Było mi jej bardzo żal, że tak niewiele widziała i rozumiała.

 

Jezus sam postawił dziecko przed dorosłymi jako wzór wiary: „Zaprawdę, powiadam wam: "Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego" (Mt. 18,3). Nie powinno nas więc dziwić, że dzieci doświadczają głębokich doznań Tajemnicy Boga, nawet jeżeli przychodzi im rosnąć w środowiskach, gdzie nauka tego typu prawd nie jest priorytetem wychowawczym lub jest z goła lekceważona.

Dorośli często przejawiają skłonności do zaniedbywania i ograniczania rozwoju duchowego dziecka. W zamian skupiają jego uwagę i siły na rozwoju intelektualnym, emocjonalnym, fizycznym i zasadach funkcjonowania w zbiorowości społecznej. Ojciec Laurence Freeman OSB, dyrektor i przewodnik duchowy Światowej Wspólnoty Medytacji Chrześcijańskiej (World Community for Christian Meditation, WCCM) mówi: „Aż nazbyt często w naszym wychowaniu edukacyjnym zapominamy o duchowej stronie rozwoju dziecka, bo my dorośli zapomnieliśmy o niej w nas samych”.

 

Jako chrześcijańscy wychowawcy wiemy, jak ważną jest rzeczą uczyć dzieci mówić pacierz. Lecz równie ważnym jest poprowadzić dzieci do doświadczenia modlitwy jako takiej, kiedy w ciszy ich serce dostraja się do obecności Chrystusa w nich samych. To właśnie z tego powodu uczymy dzieci medytować. Innymi słowy powinniśmy otworzyć im skarby bogatej tradycji chrześcijańskiej modlitwy kontemplacyjnej. W kontemplatywnej modlitwie Medytacji Chrześcijańskiej za pomocą łaski prowadzeni jesteśmy do osobistej relacji z Jezusem.

Droga jest prosta, ale wcale nie łatwa dla dorosłych. Dzieci zaś podchodzą do Medytacji z naturalnym poczuciem powrotu do domu. Praca Światowej Wspólnoty Medytacji Chrześcijańskiej przez ostatnie cztery lata pokazała, że dzieci i młodzież lubią medytować. 

 

Światowa Wspólnota Medytacji Chrześcijańskiej i jej australijska gałąź  medytujących chrześcijan wraz z Biurem Edukacji Katolickiej (Catholic Education Office) w diecezji Townsville/Australia i wychowawcami szkół katolickich w diecezji Sandhurst i St. Mary w stanie Victoria wypracowały program wprowadzenia Medytacji Chrześcijańskiej jako modlitwy w szkołach podstawowych i średnich. Podobne programy opracowano i uruchomiono w Meksyku,  Fiji,  Nowej Zelandii i Ugandzie. I tak np. w diecezji Townsville wszystkie dzieci w katolickich szkołach podstawowych i średnich medytują regularnie przynajmniej raz w tygodniu. Są szkoły, gdzie Medytacja odbywa się codziennie lub dwa, trzy razy w tygodniu.

Biskup Michael Putney z diecezji w Townsville, jeden z patronów Światowej Wspólnoty Medytacji Chrześcijańskiej powiedział: „Dzieci mają wrodzoną otwartość na obecność Boga w ich życiu i naturalną gotowość modlitwy. Jeżeli uda nam się, gdy są jeszcze niedojrzałe, nauczyć je przebywania w ciszy tak, by ich serca mogły otworzyć się na poruszenia Ducha Świętego, obecność Jezusa i objęcie Boga Ojca, otrzymają dar, który będzie źródłem wielkich łask w ich całym życiu. Jest sprawą ogromnej wagi, by nawet małe dzieci nauczyć spokoju, a nie tylko zachowywania się cicho.... W tym spokoju Bóg może mówić do ich serc i mogą one odkryć Jego miłość, dla każdego z nich na sposób indywidualny i szczególny.”

 

W domu rodzice i dziadkowie mogą nauczyć swoje dzieci Medytacji Chrześcijańskiej. Potrzebne jest przede wszystkim spokojne miejsce na czas medytacji. Wyłączenie telewizora i telefonu komórkowego, zapalenie świecy to znaki, że zaraz będzie się działo coś nadzwyczajnego. Można przed medytacją przeczytać dziecku krótki fragment Ewangelii, po czym przejść łagodnie w czas ciszy, posługując się muzyką medytatywną lub wykonaniem kilku świadomych głębokich oddechów przed rozpoczęciem medytacji.

 

W Medytacji Chrześcijańskiej zalecamy powtarzanie formuły modlitewnej, by pomóc dziecku w wyciszeniu umysłu. Przedtem jednak należy usiąść wygodnie z wyprostowanym kręgosłupem, na dywanie lub na krześle, z oczyma lekko przymkniętymi, oddychając swobodnie. Słowo-modlitwę wypowiadamy wewnętrznie, bez jej artykulacji ustami, od początku do końca medytacji. Dzieci często lubią wypowiedzieć słowo kilka razy głośno, zanim przejdą w ciszę. Musimy wytłumaczyć im, że kiedy pojawią się rozproszenia, to jest zupełnie normalne zjawisko i że wszystko, co należy wtedy zrobić, to łagodnie powrócić do wypowiadania w sercu słowa-modlitwy.

 

Słowo-modlitwę, jakie zalecamy to „Ma-ra-na-tha”. Jest to święte słowo w tradycji chrześcijańskiej znaczące „Przyjdź Panie” lub „Pan przychodzi” zaczerpnięte z 1 Listu św. Pawła do Kortyntian (1 Kor. 16:22). Znajdziemy je też w Apokalipsie św. Jana (Ap. 22,20).Trzeba wyjaśnić dzieciom, aby podczas medytacji nie myślały o jego znaczeniu, lecz powtarzały je wiernie w duchu, wsłuchując się w jego brzmienie. Doświadczenie uczy, że czas medytacji należy dopasować do wieku dziecka posługując się zasadą „jedna minuta na jeden rok życia”. Tak więc pięciolatek może medytować przez ok. 5 minut. Już trzy i czterolatki potrafią bardzo dobrze medytować ze swymi rodzicami. Jest bardzo ważnym, aby dziecko wiedziało, że czas medytacji jest czasem modlitwy, w którym siedzą w ciszy z Jezusem będącym obecnym w ich sercu.

 

Dzieci lubią medytować. Zarówno rodzice, jak i nauczyciele opowiadają o bardzo pozytywnym wpływie regularnej praktyki Medytacji Chrześcijańskiej na ich dzieci i wychowanków. Stają się one spokojniejsze, łatwiej przychodzi im nawiązywanie kontaktów z rówieśnikami, lepiej się koncentrują i częściej spontanicznie opowiadają o swej bliskości z Bogiem.

Chociaż Medytacja Chrześcijańska nie załatwia wszystkich problemów wychowawczych, to jednak nauczyciele są zgodni co do tego, że łatwiej im do dzieci dotrzeć. Dobrą wiadomością jest fakt, że praktyka Medytacji Chrześcijańskiej jest dla wszystkich dzieci, bez względu na ich błyskotliwość, temperament i umiejętność usiedzenia w spokoju. Wiele dzieci opowiada, że czasem medytują z samych siebie, wtedy gdy czują się opuszczone, smutne, czy rozdrażnione.

 

Mistrz Eckahart powiedział: “Nic nie przypomina Boga bardziej, niż cisza”. Musimy zaufać wrodzonemu dziecięcemu pragnieniu Boga i zaufać Duchowi Świętemu, który w ciszy działa w sercu dziecka. Darując naszym dzieciom dar Medytacji Chrześcijańskiej obdarowujemy je prezentem na całe ich życie.  

 

 

Ruth Fowler  

Koordynatorka WCCM ds. rozpowszechniania Medytacji Chrześcijańskiej w szkołach.

 

 

Niniejszy artykuł ukazał się w wydawnictwie o. Redemptorystów w Australii i Nowej Zelandii Majjelan Publications (nr maj-czerwiec 2009) www.majjelan.org.au

 

Patrz też: Stworzone do medytacji 

 

 

fot. wccm.org

  

Print Friendly and PDF