Czytanie na dziś: Jezus powiedział do tłumów: czytaj dalej
Świadectwa Konferencje

Jeżeli medytujesz z dziećmi to podziel się z nami twoim doświadczeniem!

Zapraszamy do polskich szkół i placówek edukacyjnych na medytację dzieci i młodzieży.

Zespół Placówek Specjalistycznych im. K. Lisieckiego „Dziadka” w Gdyni

 

Jestem wychowawczynią w Zespole Placówek Specjalistycznych im. K. Lisieckiego „Dziadka” w Gdyni.

Misją Zespołu jest pomoc dzieciom i rodzinom w realizacji podstawowych funkcji rodziny, poprzez działania o charakterze opiekuńczo-wychowawczym, diagnostycznym, terapeutycznym, edukacyjnym, a także przeciwdziałanie przemocy oraz wspieranie rodzin zagrożonych dysfunkcjami i będącymi w trudnej sytuacji – nierzadko kryzysowej.

W styczniu tego roku wzięłam udział w konferencji „Medytacja chrześcijańska w twojej szkole” w Warszawie zorganizowanej przez Światową Wspólnotę Medytacji Chrześcijańskiej. Słysząc na konferencji o dobrych efektach medytacji w szkołach australijskich postanowiłam zaproponować ją dzieciom w grupie opiekuńczo wychowawczej w przedziale wiekowym 7-10 lat.

Medytacje rozpoczęliśmy od lutego i praktykujemy ją regularnie 4 razy w tygodniu po zajęciach socjoterapeutycznych. Dzieci z łatwością rozpoczęły medytację i doskonale się w niej znalazły już od samego początku. Zdarzyło się kilkakrotnie, że w nawale zajęć nie starczyło czasu na wspólną medytację, lecz dzieci zawsze głośno mi przypominały, że „Dziś chcemy też medytować”. Z początku trudności sprawiało im przysypianie, lecz szybko się z tym uporały. Gdy dochodzą nowe dzieci do grupy, rówieśnicy z chęcią tłumaczą im zasady medytacji i wprowadzają w nią nowicjuszy. Medytujemy około 5 minut, lecz zdarza się, że gdy zabrzmi gong niektóre dzieci potrzebują więcej czasu w ciszy i pozwalam im trwać w niej tyle, ile zechcą. Niedawno podeszła do mnie dziewczynka i powiedziała mi: „Ja tak lubię medytować, bo wtedy czuję w sobie taki spokój”.
Zdecydowanie więcej trudności w opanowaniu medytacji mają starsze dzieci. Niekiedy zapraszam starsze grupy by wspólnie z nami usiadły, lecz często przeszkadzają i nie chcą rzeczywiście spróbować. Może to wynika ze strachu przed rówieśnikami. Jestem jednak dumna z moich wychowanków, ponieważ nawet w takich sytuacjach potrafią dokończyć medytację.

Nasze regularne medytacje ciszą się poparciem ze strony kierownictwa placówki i rodziców.

 

Marianna Ziółkowska

 

Print Friendly and PDF