Czytanie na dziś: Jezus powiedział do swoich uczniów: czytaj dalej
Włodzimierz Zatorski OSB Konferencje

Włodzimierz Zatorski OSB

Do klasztoru wstąpił w roku 1980 po ukończeniu fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Założyciel i do roku 2007 dyrektor wydawnictwa Tyniec. W latach 2005–2009 przeor klasztoru, w latach 2002–2009 prefekt oblatów świeckich przy opactwie. Rok spędził w pustelni na Mazurach oraz w klasztorze benedyktyńskim Dormitio w Jerozolimie. Autor wielu książek o tematyce duchowej. Rekolekcjonista tematyki duchowości i modlitwy. Zamieszczone tutaj konferencje, dotyczące medytacji w świetle nauczania Katechizmu Kościoła Katolickiego, o. Zatorski wygłosił w klasztorze benedyktynów Tyńcu w latach 2013-2014 na prośbę i zaproszenie krakowskich grup medytacji chrześcijańskiej.


KKK 2717

 

2717 Modlitwa wewnętrzna jest milczeniem, „symbolem świata, który nadchodzi” (Św. Izaak z Niniwy, Tractatus mystici, wyd. Bedjan, 66), lub „milczącą miłością” (Św. Jan od Krzyża). Słowa nie mają tutaj charakteru dyskursywnego, lecz są niczym kawałki chrustu, które podsycają ogień miłości. To w tym milczeniu, nieznośnym dla człowieka „zewnętrznego”, Ojciec wypowiada w nas swoje Słowo, które wciela się, cierpi, umiera i zmartwychwstaje, a Duch przybrania za synów pozwala nam uczestniczyć w modlitwie Jezusa.

To jest niesamowicie głęboki tekst. Modlitwa wewnętrzna jest milczeniem. Nie jest gadaniną, ale jest milczeniem, które zawiera w sobie o wiele głębszą treść niż jakakolwiek gadanina. Jest symbolem świata nadchodzącego. Jeżeli w medytacji powtarzamy jakieś słowa, to mają one właśnie taki charakter. Przyjmujemy je nie dla ich treści, ale są one jak chrust rzucany na ogień podsycający płomień. Taki mają mieć charakter i sens. Są one dla nas narzędziem, dzięki któremu stajemy przed Panem. Nie chodzi w nich o przekazywanie Bogu naszych myśli, o uzyskanie czegoś dla siebie, tylko o podsycanie ognia miłości do Boga.

W milczeniu „nieznośnym dla człowieka zewnętrznego” doświadczamy przychodzących na nas myśli. Te myśli, rozproszenia starają się zagłuszyć to milczenie, a my przez powtarzanie naszej sentencji staramy się trwać w milczącym otwarciu na obecność Boga. Powtarzana sentencja powinna nas kierować do Ojca, stąd powinna ona zawierać w sobie osobiste zwrócenie się do Niego w  relacji ja-Ty, jak to jest np. w modlitwie Jezusowej: „Panie Jezu, Synu Boga żywego (Ty), zmiłuj się nade mną (ja) grzesznikiem”. To uparte otwarcie na Boga przy pomocy sentencji jest nastawione na to, by „Bóg wypowiedział w nas swoje Słowo”, odwieczny Logos, Chrystusa. Nie mówimy Bogu, co On według naszego pragnienia ma z nami zrobić, tylko otwieramy Mu serce po to, aby On w nas działał zgodnie ze swoim zamysłem miłości. Dzięki temu cała historia Jezusa realizuje się w nas, w każdym na swój sposób. Bóg rodzi w nas Chrystusa po to, abyśmy się stawali Jego członkami. Rodzący się w nas Chrystus doświadcza tego wszystkiego, czego doświadczał na świecie, a tym samym my też doświadczamy i cierpienia, i umierania, ale ostatecznie zmartwychwstania. Poprzez to stajemy się przybranymi dziećmi Bożymi. Duch Święty wypowiada w nas „Abba”, modlitwę Jezusa.



Print Friendly and PDF