Do Jezusa przyszli faryzeusze i uczeni w Piśmie z Jerozolimy z zapytaniem: "Dlaczego Twoi uczniowie postępują wbrew tradycji starszych? Bo nie myją sobie rąk przed jedzeniem". Jezus przywołał do siebie tłum i rzekł do niego: "Słuchajcie i rozumiejcie: Nie to, co wchodzi do ust, czyni człowieka nieczystym, ale co z ust wychodzi, to właśnie go czyni nieczystym". Wtedy przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: "Czy wiesz, że faryzeusze zgorszyli się, gdy usłyszeli to słowo?" On zaś odrzekł: "Każda roślina, której nie sadził Ojciec mój niebieski, będzie wyrwana. Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Jeśli zaś ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną". (Mt 15, 1-2. 10-14)
Jest czymś absolutnie prawdziwym, że proste powtarzanie słowa – modlitwy skłania nas do wypełnienia konsekwencji, jakie to powtarzania w sobie niesie. Zapewne jest to sposób na wejrzenie w zasadniczą prawdę Ewangelii. Przez nią wiemy i czujemy, że duchowa rzeczywistość naszej medytacji przekształca moralną rzeczywistość naszego życia.
Laurence Freeman OSB