W tym czasie uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim? On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje. Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie. (Mt 18,1-5.10)
Podczas medytacji nie funkcjonujemy przede wszystkim poprzez myśl lub uczucie. Penetrujemy rzeczywistość naszego ducha, co włącza nas nieuchronnie w rzeczywistość Chrystusa.[…] Nasze władze umysłowe i emocjonalne oczywiście pozostają z nami. […] towarzyszą nam do głębi naszej duchowej tożsamości i tam dokonuje się ich przemiana. To dzieło jedności, dzieło integracji. To dzieło przygotowania do wejścia do Królestwa - Królestwa, do którego możemy się dostać jedynie będąc w dziecięcym stanie jedności.
Laurence Freeman OSB