Wśród słuchających Go tłumów odezwały się głosy: Ten prawdziwie jest prorokiem. Inni mówili: To jest Mesjasz. Ale - mówili drudzy - czyż Mesjasz przyjdzie z Galilei? Czyż Pismo nie mówi, że Mesjasz będzie pochodził z potomstwa Dawidowego i z miasteczka Betlejem? I powstało w tłumie rozdwojenie z Jego powodu. Niektórzy chcieli Go nawet pojmać, lecz nikt nie odważył się podnieść na Niego ręki. Wrócili więc strażnicy do arcykapłanów i faryzeuszów, a ci rzekli do nich: Czemuście Go nie pojmali? Strażnicy odpowiedzieli: Nigdy jeszcze nikt nie przemawiał tak, jak ten człowiek przemawia. Odpowiedzieli im faryzeusze: Czyż i wy daliście się zwieść? Czy ktoś ze zwierzchników lub faryzeuszów uwierzył w Niego? A ten tłum, który nie zna Prawa, jest przeklęty. Odezwał się do nich jeden spośród nich, Nikodem, ten, który przedtem przyszedł do Niego: Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw przesłucha, i zbada, co czyni? Odpowiedzieli mu: Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj, zobacz, że żaden prorok nie powstaje z Galilei. I rozeszli się - każdy do swego domu. (J 7,40-53)
Nie ma powodów, by się bać, ponieważ inność nie oznacza stanu sprzeciwu, napięcia lub wrogości. To, co inne, gdy zwrócimy się ku niemu, nie jest nam przeciwne. Doświadczenie inności nie polaryzuje, lecz jednoczy. Ukazuje nie wzrastającą różnicę, lecz pogłębiające się podobieństwo – nie dysonans, lecz zgodność. Nie odnajdziemy siebie, dopóki nie odważymy się na konfrontację i spotkanie z innym. Aż do tego czasu jesteśmy obcy wobec samych siebie.
Laurence Freeman OSB
Światło wewnętrzne.
Spotkanie bliźnich
Tłumaczenie: Andrzej Wojtasik
Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów 2013