Czytanie na dziś: czytaj dalej
31 sierpnia

 

 

 

Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. I opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie wybierali pierwsze miejsca. Tak mówił do nich: „Jeśli cię kto zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by czasem ktoś znakomitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił i powie ci: "Ustąp temu miejsca"; i musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce. Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. Wtedy przyjdzie gospodarz i powie ci: "Przyjacielu, przesiądź się wyżej"; i spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”. Do tego zaś, który Go zaprosił, rzekł: „Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych”. (Łk 14,1.7-14)

 

 

 

 

Czy w […] warunkach [karnego zakładu zamkniętego i świadomości recydywistów można osadzić praktykę kontemplacji? Dla wielu taki pomysł wydaje się utopią. Gdy odsuniemy jednak nasze wyobrażenia o ciężkim więzieniu, to [w osadzonym] zobaczymy […] człowieka. Powoli poznajemy jego historię, osobowość, motywacje. Widzimy cierpienie - tak naprawdę zadane sobie, bo wcześniej zadane innym. Każda reakcja jak echo nieodwołalnie powraca. Pojawia się jednak pytanie: czy chce on zmienić swoje życie? Czy podoła tej wewnętrznej praktyce? Nie wiem. Uważam jednak, że należy mu dać szansę i zaproponować jedną z „najcenniejszych dróg” do odzyskania „prawdziwego życia”, a przez to powrotu do społeczeństwa. Pierwsze spotkanie odbyło się w październiku 2011 r. Stało się to możliwe dzięki niezwykłej ofiarności i życzliwości Zdzisława Majki, który dobrowolnie i nieodpłatnie przyjeżdża co dwa tygodnie do zakładu i uczy osadzonych medytacji. Dzięki jego inicjatywie i szczodrości innych medytujących grupa w Zakładzie Karnym w Raciborzu otrzymała 21 poduszek medytacyjnych, stolik, kilkanaście karimat oraz książki i prasę tematyczną. Z tych darów korzysta teraz 16 osadzonych, którzy w pozycji siedzącej, z wyprostowanymi plecami dobrowolnie poddają się „rygorowi" wewnętrznej modlitwy.

 

Tomasz Brzozowski

Cisza i skupienie w zakładzie karnym

 

 

Chrześcijańska Medytacja. Kwartalnik Światowej Wspólnoty Medytacji Chrześcijańskiej 2012 Nr 18 (Kwiecień) str. 20

Print Friendly and PDF