Czytanie na dziś: czytaj dalej
06 lipca

 

 

 

  

Gdy Jezus mówił, pewien zwierzchnik synagogi przyszedł do Niego i, oddając pokłon, prosił: Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i włóż na nią rękę, a żyć będzie. Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim. Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Bo sobie mówiła: żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa. Jezus obrócił się, i widząc ją, rzekł: Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła. I od tej chwili kobieta była zdrowa. Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi. A oni wyśmiewali Go. Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała. Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy. (Mt 9,18-26)

 

 

 

 

Doświadczenie kontemplacyjne trudno jest opisać. Nie mamy tu do czynienia z jednym szczególnym odczuciem, ponieważ jest to raczej kwestia bycia niż intencjonalego działania. Czasami doznania niosą pocieszenie, ciepło, euforię. O wiele częściej jest to po prostu, nawet „doświadczenie nicości”, suchość i pustka. Sednem tej modlitwy nie jest żadne z tych uczuć, ale przepełniona miłością wiara, otwarta i przyjmująca miłość Boga. Najczęściej brak jakiegokolwiek odczuwalnego działania Ducha.

 

 

 

 

 

Ernest E. Larkin O. Carm.
Medytacja Chrześcijańska
Medytacja Chrześcijańska jako dusza apostolatu
Tłumaczenie: Andrzej Ziółkowski
Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów 2014

 

Print Friendly and PDF