Gdy Jezus ukazał się swoim uczniom i spożył z nimi śniadanie, rzekł do Szymona Piotra: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?” Odpowiedział Mu: „Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”. Rzekł do niego: „Paś baranki moje”. I powtórnie powiedział do niego: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?” Odparł Mu: „Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”. Rzekł do niego: „Paś owce moje”. Powiedział mu po raz trzeci: „Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?” Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: „Czy kochasz Mnie?” I rzekł do Niego: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham”. Rzekł do niego Jezus: „Paś owce moje. Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz”. To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to rzekł do niego: „Pójdź za Mną!” (J 21,15-19)
Wzrost w miłowaniu Boga jest zasadniczym rezultatem Medytacji Chrześcijańskiej. Mantra, powtarzana w wierze i w miłości, zaczyna wyrażać tę nową relację. Jest jak przyjaciel, do którego zwracamy się w chwilach potrzeby, jak sekretny język, którym porozumiewamy się tylko z ukochaną osobą, sposobem przywołania Bożej obecności w każdej okoliczności naszego życia. Święty Jan Apostoł napisał: Bóg jest miłością (J 4,16) a mantra jest królewskim traktem miłości. Prowadzi on prosto do serca Boga.
Ernest E. Larkin O. Carm.